• Wpisów: 438
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 15 dni temu, 21:12
  • Licznik odwiedzin: 101 101 / 1059 dni
 
millscape
 
Jak ręką od wczoraj odjęło! I choć miałam ambitniejsze plany, to i tak nie jest źle.
Żegnamy się w każdym razie z naszym żandarmem. Niestety była to ostatnia część nie tylko serii, jak i ostatni popis aktorstwa Louisa de Funes. Można powiedzieć: człowiek, który się nie zmienia, bo ma silny charakter i talent. Ode mnie wielki plus. Zacznę od pytania. Dlaczego w Polsce nie przetłumaczono go jako żandarm i żandarmerki? Dobrze, może w polszczyźnie nie istnieje takie słowo, ale tak trudno je stworzyć? Przecież można je na zasadach słowotwórstwa legalnie używać. Jakiś profesorek polskiego nie pozwolił? no mniejsza o większość.
Muszę jednak przyznać, że to ta część najbardziej mi się podoba (choć i tak wszystkie są ZAJEBISTE). Było wiele scen, przy których prawie ryczałam ze śmiechu: scena z kierownicą, kręceniem się z kółkiem, a najbardziej wymiatał taniec żandarma z żandarmerką na środku skrzyżowania. Uwielbiam ją! Było późno, a ja dusiłam się ze śmiechu (potem z kaszlu). I muszę z niechęcią przyznać, ale faceci w tym filmie mają lepsze łydki od mnie. Nie wiem, jak! Ale w każdym razie ciekawa fabuła. Otóż pułkownik, przydzielił naszym bohaterom 4 żandarmerki na współpracę. Pomimo początkowego nieporozumienia, okazały się bardzo piękne, tak, że zawróciły w głowie wszystkim na komendzie. Wszystko było taki spoko, do czasu, kiedy jednej nie porwano, a potem drugiej.Trzeba było ratować kobiety, aby nie popaść w niełaskę (w szczególności, że murzynka  była córką prezydenta). Co prawdo mało było skomplikowanego łączenia faktów, bo to nie ta kategoria filmu, ale i ak ciekawie, na samym końcu wyszło że to żandarmerki się uwolniły, a Lodovic z komendantową wyznają sobie miłość, co wszystko odegrało się w komediowej scenie, hiperbolizując, co strach robi z ludźmi.
Jeśli chodzi o kontrowersyjne aspekty, takowe były, bowiem jedna z nich była czarna i może w dwóch miejscach zaleciało rasizmem, delikatnym. Dokładniej w scenie, kiedy Józefa pomaga wcisnąć sweterek Cruchotowi. Powiedział, parafrazując, że *KOBIETY W POLICJI, KTO TO WIDZIAŁ, W DODATKU JEDNA CZARNA! ZBLIŻA SIĘ KONIEC NASZEJ CYWILIZACJI!*. Gdyby taka scena miała miejsce w aktualnym kinie to film by został zdjęty. Nie mam nic przeciwko takim delikatnym akcentom rasizmu w filmach, ważne, a by to się nie objawiało drastycznie i nieludzko, jeśli chodzi o akcent rozsierdzający feministki, to sorry, ale ja was nie popieram, każdy nadaje się do czegoś innego i dziunia w policji w wielkimi cyckami, nawet w filmach mnie nie przekonuje. Mnie zadziwia tylko, w jaki sposób scenarzysta przewidział koniec naszej cywilizacji. Bo wg mnie to jest prawda. Zbliżamy się do samozagłady, możecie mnie osądzać, jak chcecie, ale to jest przerażające w jaki sposób to się szybko zmienia i "rozwija", zatarcie między płciami, rosnąca patola, konflikty. I tak dalej. No jasnowidz. I zamiast zwieńczyć zabawnie ostatnią część żandarma, to przeszłam na poważniejsze tematy.
No nic, to była świetna przygoda, przypomniałam sobie wiele świetnych scen. Lubię stare komedie. No dobrze, może wielu nie oglądałam, ale ta, i wszystkie z Louisem są świetne ♥

  •  
  • Pozostało 1000 znaków