• Wpisów: 439
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 107 dni temu, 23:24
  • Licznik odwiedzin: 103 989 / 1209 dni
 
millscape
 
Odczuwałam potrzebę napisania czegoś ponad serię, przyspieszyło moją decyzję dziwny bieg wydarzeń.
Zaczęło się w poniedziałek, na religii, było nas mało, ktoś rzucił pytanie, że teraz to ksiądz może zadać pytania. Padło: "Czego żałujesz?"Mało osób się zgłosiło, a ja poczułam potrzebę odezwania się. Brzmiało to wg mnie dobrze i odpowiednio.
Żałowałam, że nie spędzałam tyle czasu z dziadkiem. Bałam się go. Był człowiekiem małomównym, wstawał wcześnie rano, kładł się również wcześnie spać. Kiedy zostawałam z nim w pomieszczeniu, zapadała niezręczna cisza. Nienawidziłam tego, chciałam, aby rozmowa z dziadkiem się bardziej ciągnęła. Na pewno był mi w stanie wiele przekazać. Lubił oglądać filmy przyrodnicze, rysował, miał ogromną wiedzę, zwierzęta pozwalały się mu głaskać, nawet te dzikie, a kot raz mu przyniósł 3 zdechłe myszy. Niestety nie dane mi było dorosnąć do jego towarzystwa. Nie było... Zmarł 3 lata temu na rak płuc. Palił dużo. Najszczęśliwsze wspomnienie? Narysowałam dla babci i dziadka po laurce ze zwierzętami. Dla babci był ptaszek i kotek, a dla dziadka koń i pies. Dziadek mi tego nie powiedział, ale babcia mówiła, że każdemu pokazywał moje rysunki. Dla mnie niezwykła jest ta świadomość. Docenił mnie tym gestem najbardziej z trójki naszego kuzynostwa. Tak mi się wtedy wydawało. Czułam, że każdym rokiem jestem z nim związana, inaczej i że pewnego dnia zaciągnę go na długą rozmowę. Posłuchałby mnie. Jestem mądrzejsza. Niestety ten dzień nadszedł szybciej, zmarł. Cierpiał. Ryczałam. Mój tata (syn dziadka) wyznał, że był zdziwiony, że aż tak zareagowałam. No cóż...
Rysuję dużo lepiej, mam już sporą kolekcję, dziadek miałby co oglądać. Mogłabym teraz wstać razem z nim o 5 nad ranem i oglądać wschód słońca lub pospacerować w chłodzie poranka. Nie zaznałam tego i już niestety nie zaznam, jednak czuję, że on jest ze mną.
Wczoraj miałam problemy z nauką wosu. Myśli mi odbiegały, a ja sobie prowadziłam mój wewnętrzny monolog o dziadku i łzy napływały mi do oczu. Poprosiłam go o siły na wos i tyle. Kiedy wróciłam sprawdzić telefon, to nie mogłam uwierzyć! W tym samym czasie dostałam propozycję współpracy. Dr Gerard chce mi wysłać paczkę! To nie fake, a przynajmniej taką mam nadzieję. Dziadku, czuwaj nade mną. Niestety, kiedy tylko zaczęłam dzisiaj coś więcej łapać z wosu, okazało się, że jest przełożony, ale zamiast tego miałam karty pracy, które wkopałam, bo to kart pracy również trzeba się przygotować.
Dziadku, kocham Ciebie ♥

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Biedronka_Czarny Kot: Życie pisze różne scenariusze, mam dwie babcie i, jakkolwiek to nie zabrzmi, z obiema utrzymuje średnie relacje. Właśnie mi brak dziadka. Dziękuję za komentarz ♥
     
  •  
     
    Gdy czytam ten wpis, łzy mi napływają do oczu.  Po przez ten wpis przypomniałam sobie o moich dziadkach, a szczególnie o tym, który z nami mieszkał pod jednym dachem. Ja także mało spędzałam z nim czas,lecz teraz tego bardzo żałuję.
    Zmarł on miesiąc temu,więc wciąż mam świeżą ranę w sercu, po jego stracie .
    Pamiętam jak byłam dzień przed jego śmiercią w szpitalu. Wtedy powiedział mi dwa ostatnie, lecz mało wyraźne słowa. " Pożegnaj...babcię". Myślałam,że to tylko żart. I potem na drugi dzień dowiaduję się,że umarł w nocy, a wtedy właśni jeszcze nie spałam, bo czułam,że coś się dzieje złego i się nie pomyliłam.
    Teraz jedynie co mi pozostała babcia. Teraz próbuję pobyć z nią jak najwięcej czasu, bo tylko ona mi została.