• Wpisów: 439
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 45 dni temu, 23:24
  • Licznik odwiedzin: 103 272 / 1147 dni
 
millscape
 
Wolne i od razu człowiek ma więcej chęci, motywacji i ingeruje w samorozwój. Pieczenie, gotowanie, próbowanie, ćwiczenie, rysowanie i wieczór z moim ulubionym aktorem i bohaterem. Nic więcej nie oczekuję.
Uśmiałam się przy nim, jak zwykle. Kolejna świetna produkcja, łącząca w sobie wszystkie ważne elementy komedii (a nie jak polonistka próbuje wcisnąć mi kit, że Rozmowa Polikarpa ze śmiercią jest zabawna Ż.A.L). Wiem, mam 16 lat i kocham starego, przysiwiałego i łysawego mężczyznę, ale to Louis de Funes, gdybym była babcinką, to z chęcią bm się z nim ożeniła. Hah. Muzyka, cudeńko, tak kultowa i charakterystyczna, jak piosenka ze smerfów, a fabuła też super.
Lodovic jedzie z resztą przedstawicieli żandarmerii francuskiej na zjazd policji z całego świata  w Nowym Jorku, aby powymieniać się swoimi doświadczeniami, nauczyć się czegoś i spędzić miły czas. Nicole chce oczywiście jechać tam ze swoim ojcem, leczy Cruchot ma odgórny zakaz zabierania kogokolwiek ze sobą, dziewczyna, jak to młoda, zbuntowana osoba, jedzie na gapę i staję się przyczyną "problemów" ojca. Zostaje przyłapana na jeździe na gapie, potem, aby uniknąć kary, wymyśla historyjkę o tym, że jest sierotą i chciała zobaczyć świat, zainteresowuje się pewien dziennikarz i angażuje dziewczynę w swoje pismo. Nasz Cruchot ma "zwidy", że widzi córkę (jedna kolumna komedii), potem chodzenie na terapię, a następnie, kiedy w końcu ją znajduje oraz wszystko wyjaśnia, stara się przemycić ją w kufrze z dziurkami. No i goni za nim ten dziennikarz, ponieważ w końcu Nicole przedstawiła się jako sierota. Jako że wybryki Nicole stanowią główną fabułę filmu i nie ma żadnych dodatkowych przestępstw, tak musieli urozmaicać innymi zabawnymi scenkami, jak np. nauka języka angielskiego, szukanie prawdziwego mięsa i przyrządzanie popisowej potrawy przez Gerbera, a także niezastąpionego, pechowego Fougasse, który to jest na coś uczulony, potem łamie sobie nogę.
Koniec jest tak odcięty, ponieważ jego przełożony, Gerber w Saint Tropez zauważa również Nicole i kojarzy ją sobie z kilkoma "przywidzeniami" z Nowego Jorku i wrzeszczy na Cruchota, lecz jest to ciągle utrzymane w klimacie komedii.
Klasyka komedii, klasyka komedii, z utalentowanym aktorem. Love ♥ Naprawdę cieszę się, że rodzice zaszczepili mi sentyment do niego, to cudowne mieć takie wspomnienia z dzieciństwa i kojarzyć je sobie z konkretnymi etapami rozwoju. Polecam gorąco z całego serduszka, bo  nic więcej nie potrafię powiedzieć.
A jutro albo kolejna recenzja, albo mandala. Miłego!

  •  
  • Pozostało 1000 znaków