• Wpisów: 437
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 27 dni temu, 09:11
  • Licznik odwiedzin: 100 516 / 1032 dni
 
millscape
 
Jako, że sprawdzian z woku przełożony, a ja nie umieram jak wczoraj (choć mam gorączkę i pozostałości kataru) oraz mam jakieś chęci do życia (choć pewnie skończą się kiedy polonistka odda sprawdzian), to stwierdziłam, że napisze zaległego z posta. I jest to 2/4 wyzwania z tępymi narzędziami. Po martwej naturze, przyszedł czas, na pejzaż.
DSCN2198.JPG

Na ten zestaw najbardziej się napalałam, gdyż pejzaże bardzo lubię, choć nie tworzę ich za dużo. Po prostu nie potrafi robić szybko dużej ilości szczegółów, jak mój mentor Bob Ross. Więc po rozgrzewce przyszedł czas na właściwy rysunek.
DSCN2199.JPG

Zestaw prezentował się lepiej, gdyż bloczek 10 kartek nie był obustronnie posklejany, jednak im dłużej się w niego wpatrywałam, tym bardziej mi czegoś brakowało. I nie myliłam się. Brakowało w tym zestawie cholernie koloru brązowego. A ewidentnie na zdjęciu, jak i na filmiku widać było, że w ruch poszła brązowa kredka! Jako, że nie dali przyzwolenia, to z miejsca nastawiłam się, że będę sobie radzić bez niej. Chociaż kolory nazwano normalnie.
DSCN2200.JPG

Pejzaż to taka forma, gdzie robienie szkicu jest wręcz zbędne, a w pierwszej fazie praca wygląda jak gówno, jednak odczuwałam swobodę rysowania. Przez słabej jakości przybory, nieźle wyżywałam się na kartce, ale ona jakoś wytrzymała. Brakowało mi tego brązowego, oj mocno brakowało. Musiałam więc sobie radzić  mieszanką czarnego z jasnozielonym, co dało mizerny efekt. Ale jak tak sobie patrzę na efekt końcowy, to muszę przyznać, że skały i ten pień nie wyszły najgorzej, a nawet całkiem realistycznie, bym powiedziała. No, jeszcze raz powiem: brakuje tam koloru ciepłego!
DSCN2214.JPG

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego